
Zaczniemy od nauki jazdy na rolkach. Powiem jedno - to, że się umie jeździć na łyżwach nie zawsze pomaga w nauce jazdy na rolkach. Sprawdzone info. Moja przygoda z rolkami zaczęła się w momencie, kiedy obudziła się we mnie lekka zazdrość o to, że większość moich znajomych umie coś, co powinno być dla mnie łatwe, a czego nie miałam okazji opanować. Nie miałam własnych rolek aż do pewnego dnia sierpnia, kiedy to postanowiłam postawić na swoim i zamówiłam przez popularny portal aukcyjny pierwszą parę rolek. Do zestawu dorzuciłam obowiązkowo ochraniacze na nadgarstki, kolana i łokcie. Wszystko to w bardzo dziewczęcym, różowym kolorze. Bo czemu nie? Nauka samodzielnej, w miarę kontrolowanej jazdy zajęła mi około 4 wyjścia na rolki, każde po około godzinie. Czy to dobry wynik? Jak dla mnie zadowalający. Myślałam, że pójdzie mi łatwiej ze względu na umiejętność jazdy na łyżwach. Na nich nauka jazdy zajęła mi około godzinę - więc wynik jak dla mnie bardzo dobry.
Muszę przyznać, że jazda na rolkach sprawia mi wiele frajdy. Momentami żałuję, że nie dokonałam zakupu wcześniej. Ale lepiej późno niż wcale - jak mówi popularne powiedzenie.
Muszę przyznać, że jazda na rolkach sprawia mi wiele frajdy. Momentami żałuję, że nie dokonałam zakupu wcześniej. Ale lepiej późno niż wcale - jak mówi popularne powiedzenie.
Kolejna nowość w moim życiu - kalimba. Podejrzewam, że większość z Was w tym momencie pomyślała "Co to jest kalimba?!". Śpieszę z pomocą. Fachowo rzecz ujmując kalimba to instrument muzyczny należący do grupy idiofonów szarpanych. A po polsku? Niesamowity, kompaktowy instrument brzmiący niczym pozytywka. Jak kiedyś nauczę się na niej grać "biegle" to nagram film na YouTube z coverem. Na ten moment musicie zadowolić się poleceniami ode mnie:
🎵 Yurima - River Flows in You 🎵
🎵 Games of Thrones Theme Song 🎵
🎵 Yurima - River Flows in You 🎵
🎵 Games of Thrones Theme Song 🎵
Ostatnim, ale wcale nie najmniej ważnym, nowym doświadczeniem jest zamówienie butów przez internet. Jak wiecie, w poście o pięćdziesięciu faktach o mnie napisałam, że jak dotąd nigdy nie zamawiałam obuwia przez sieć. Pomyślałam, że najwyższy czas to zmienić. Nie zawiodłam się. Do zakupu skłoniła mnie reklama na Facebook'u popularnego sklepu internetowego z obuwiem (i nie tylko). Wyświetliły mi się takie buty, obok których nie mogłam przejść obojętnie. Nie obyło się bez przeszkód (przez jakiś czas nie był dostępny mój rozmiar 😞), ale na szczęście udało mi się upolować jedną z ostatnich par. I muszę przyznać, że jestem bardzo miło zaskoczona, jak sprawnie i bezproblemowo przebiegł proces zakupu. Chyba na stałe się przekonałam do zamawiania butów online. A to już spory sukces 🎉🥳
I tak przedstawia się krótka lista moich "pierwszych razy". Nie są może to spektakularne wyczyny, ale nie każde doświadczenie musi być fenomenalne, aby zapadły w pamięć, nieprawdaż? 🤔
A czy Wy w ostatnim czasie zrobiliście coś po raz pierwszy? Coś, czego nie zapomnicie do końca życia lub po prostu się Wam spodobało, a wcale nie było niezwykłe? Dajcie znać w komentarzach - chętnie się dowiem! ♥
Ściskam! ♥
Ściskam! ♥
Ja po raz pierwszy kupiłam sobie sobie sukienkę na Vinted 😉 nie miałam zaufania do zakupów przez Internet a co mowa o rzeczach używanych? 😉 Ale udało się i to chyba nie był mój ostatni zakup na tej stronce 😛
OdpowiedzUsuńWidziałam nie raz bardzo fajne rzeczy na tej stronie, ale zawsze jakoś brak odwagi...😀 Myślę, że warto jednak spróbować 😄
UsuńPozdrawiam! ♥️
O TAAAAK, ROLKI <3
OdpowiedzUsuńJa pierwszy raz wystawiłam ubrania na sprzedaż (co prawda nikt jeszcze nie kupił, ale no cóż)
Pierwszy raz wysłałam list polecony priorytet do uniwersytetu i pierwszy raz pisałam odwołanie na studia
Rolki to supersprawa ^_^
UsuńUczelnia to wylęgarnia "pierwszych razy" 😄
Pozdrawiam! ^_^
Zazdro jeśli chodzi o rolki no i łyżwy ! Ja glebę spektakularna zaliczyłam będąc na szkolnej wycieczce...gwarantowany wstrząs mózgu lekki ale uraz pozostał �� a pierwszy raz ? Mhmm...hulajnoga elektryczna, tajskie jedzenie....oj sporo tego :) Ciekawy artykuł! Buziaki Niki
OdpowiedzUsuńTajskie jedzenie jest przepyszne 💞
UsuńLiczę, że kiedyś się spotkamy na takim jedzonku ^_^
Buziaki! 💞
Zgadza się - dokładnie słowo w słowo sobie pomyślałam "co to jest kalimba?" :D Ale tak naprawdę, to super znaleźć sobie taką nietypową pasję, która daje dużo radości <3
OdpowiedzUsuńNiby nietypowa, ale jak się poszuka to znajdzie się całkiem dużo ludzi, którzy tak samo jak ja uwielbiają jej dźwięki ♥
UsuńPozdrawiam! ♥
Też kiedyś na rolkach jeździłam i chyba do tego wrócę.
OdpowiedzUsuńhttps://inspiracjepatrycjil.blogspot.com/
Myślę, że warto :) Mi sprawia to wiele frajdy i satysfakcji :) Na razie sezon się skończył, ale jak tylko wrócą ciepłe dni, to jak najbardziej :)
UsuńPozdrawiam! ♥
Ja potrafię jeździć tylko na łyżwach, a nauka z jazdą na rolkach jest dla mnie zdecydowanie trudniejsza xD
OdpowiedzUsuńButy bardzo fajne :D Pozdrawiam!
Miałam tak samo - łyżwy jakoś wydają się być łatwiejsze do okiełznania :)
UsuńDziękuję!
Pozdrawiam serdecznie ^_^
Ja niestety jestem kiepska i w jeździe na łyżwach, i rolkach. Chociaż kiedy byłam dzieckiem lubiłam jeździć na wrotkach, były o wiele stabilniejsze :) Ciekawy post!
OdpowiedzUsuńhttp://freck-lens.blogspot.com/2020/10/hello-world.html
Ja na wrotkach nigdy nie jeździłam, a widziałam piękne modele w internecie do kupienia ❤️ Kiedyś może się zdecyduję, ale na razie mam inne plany ^_^
UsuńDziękuję bardzo!
Buziaki! 😘
Ja nie umiem niestety jeździć ani na rolkach ani na łyżwach. Nie umiem na niczym grać, chyba że na nerwach, choć próbowałam nauczyć się grać na gitarze, ale wyszło jak wyszło... O kalimbie pierwsze słyszę. Buty zamówiłam online raz, ładne parę lat temu. Ja za to pierwszy raz malowałam meble i to rzuciłam się na głęboką wodę - malowałam regał kuchenny, wyszło nawet ładnie, ale obawy były wielkie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Melka blogerka
Ja za to nigdy nie malowałam mebli >.< Widzisz, zawsze się coś znajdzie, co można wypróbować zrobić po raz pierwszy ^_^
UsuńRównież serdecznie pozdrawiam! ♥
W życiu każdego z nas są chwile w których musi być ten pierwszy raz :) czasami są to zle chwile czasami dobre i każde z nich nas czegoś uczą więc mogę śmiało stwierdzić że cały czas się uczymy czegoś nowego :) Niszczarki osobiste pozdrawiają :)
OdpowiedzUsuń