SOCIAL MEDIA

niedziela, 9 sierpnia 2020

Chińskie bajki dla dzieci? Moje ulubione serie anime

 


W czasach, w których moim największym zmartwieniem było to, czy odrobiłam pracę domową z matematyki i czy będę mogła wyjść na dwór z koleżankami moje pojęcie o mandze i anime było znikome. Nie wiedziałam, jaka jest różnica między jednym a drugim. Były to dla mnie "nędzne chińskie bajki dla dzieci". Nadeszły jednak wakacje, a ja nie miałam co robić. Stwierdziłam, że wejdę na popularną stronę z odcinkami kreskówek i zaczęłam szukać jakiegoś tytułu, którego wcześniej nie oglądałam. Znałam niemal na pamięć wszystkie odcinki znanych seriali z dzieciństwa, więc pomyślałam, że spróbuję obejrzeć coś nowego. Znalazłam wtedy "Death Note". Przeczytałam opis fabuły i stwierdziłam, że brzmi dość interesująco. Obejrzałam 4 odcinki i przyznaję, że wpadłam totalnie w ten świat. Pomyślałam, że warto jest zaznajomić się z innymi anime, bo najwidoczniej myliłam się co do nich. A jak wiadomo - czasem ciężko jest się przyznać do błędu (nawet przed samym sobą). Teraz nie wyobrażam sobie nie oglądać anime w wolnym czasie a lista obejrzanych serii z roku na rok wydłuża się o nowe tytuły. W tym wpisie przedstawię listę moich ulubionych serii anime. Jeśli jesteście zainteresowani - zapraszam do lektury! Kolejność - jak zwykle - jest losowa, ale najlepsze zostawiam na koniec, jak wisienkę na torcie ❤️

środa, 15 lipca 2020

Wsi spokojna, wsi wesoła. Widoki, które kocham



Kiedy byłam młodsza zawsze mówiłam, że wieś to nie jest miejsce dla mnie. Daleko od miasta, za mało ludzi, trudno dostępna rozrywka. Wydawało mi się, że przez całe życie będę ogromną zwolenniczką życia w wielkich aglomeracjach. Nie lubiłam jeździć na wieś, nudziłam się tam jak mops. Z wiekiem jednak moje priorytety się zmieniły a razem z nimi to, czego oczekuję od życia. Coraz bardziej cenię sobie ciszę, spokój i postępowanie według przysłowia "Wolnoć, Tomku, w swoim domku". Obecnie jednym z moich największych marzeń jest posiadanie własnych czterech ścian pośród pięknej natury. W ostatnim czasie miałam okazję przybywać na wsi przez większość czasu, co jeszcze bardziej utwardziło mnie w moim przekonaniu, że warto jest wziąć pod uwagę życie w zwolnionym tempie. Jeśli chcecie zobaczyć co tak bardzo mnie zachwyca, zachęcam do przeczytania, jak i obejrzenia posta! ⬇️

środa, 17 czerwca 2020

Moje ulubione seriale

 
Jeszcze za czasów, kiedy zaczynałam studia (czyli 7 lat temu 🙈) nie przepadałam za oglądaniem seriali. Wyjątek stanowiły serie anime, takie jak Naruto, Naruto Shippuden lub Ansatsu Kyoushitsu, które wciągnęły mnie nie tylko fabułą, ale również długością odcinków.
Odcinki w większości serii anime ma długość około 20 minut. Odejmując przypomnienie treści poprzednich epizodów, openingi i endingi wychodzi jakieś 15 minut czystej akcji. Odcinki takiej długości ogląda się jednym tchem i nawet nie wiadomo kiedy nagle się okazuje, że kończymy serię, którą niedawno zaczęliśmy oglądać. Jak dla mnie same plusy. Przyszedł jednak taki okres w moim życiu, kiedy po raz pierwszy skusiłam się obejrzeć odcinek serialu, który trwał aż 40 minut.
Przeżyłam szok. "Ej, to jest fajne! I nawet się nie zanudziłam!" - pomyślałam w duchu. O ile dobrze pamiętam, była to Gra o tron. Nadszedł więc czas na inne produkcje. Jakie? Tego dowiecie się z listy, którą przygotowałam 😊 Nie wszystkie poniższe seriale mają długie odcinki, ale tak bardzo je lubię, że nie mogłam ich nie uwzględnić 💕 Jak zawsze kolejność jest przypadkowa.

piątek, 27 marca 2020

YouTube i moi ulubieńcy


Kiedyś bardzo chciałam nagrywać filmy na YouTube i nawet miałam pierwszą próbę. Nie poszło mi najlepiej, dlatego materiał ten nie ukazał się nigdy na platformie. Być może kiedyś jeszcze się podejmę tego wyzwania, ale na ten moment zadowalam się twórczością innych youtuberów. Dzisiaj chciałabym wymienić tych, których oglądam systematycznie. Kolejność jest losowa, a tematyka przeróżna, czasem może być nawet zaskakująca dla niektórych z Was.